RSS
niedziela, 08 lipca 2018
Cokolwiek istnieje, przestanie istnieć.



-Jeżeli w całym wszechświecie, albo ponad nim, nie byłoby, żadnego obserwatora, to czy nadal by istniał? (W sensie wszechświat).

-Przede mną stoi kubek z kawą. Wiem to, bo na niego patrzę i go widzę. Co się stanie jeśli się odwrócę? Będzie tam nadal?

-Tak.

-Dlaczego?

-Bo to wiem. Wiem, że on tam jest. Wcześniej go tam widziałem i mam go w swojej pamięci. Czyli mam świadomość, że on tam jest.

-Rzeczywiście? Jaką mam pewność? Może mi się tylko tak wydaje?

-Rozumiem, zawsze mogę się odwrócić.

-A co by się stało, gdyby mnie nie było? Gdyby nie było mnie w ogóle? Czy mógłbym stwierdzić, że on tam jest? Czy mógłbym powiedzieć, że kubek kiedykolwiek tam był?

-Tak? A czym? Nie ma mnie. Nie mogę tego potwierdzić.

-Ale czy, obiektywnie, on tam jest?

-Tak.

-Dlaczego? Bo są inni ludzie, którzy go widzieli i mają jego obraz w pamięci.

-Aha, w takim razie, jeżeli nie byłoby nikogo, żadnej istoty, świadomości, która mogłaby cokolwiek, kiedykolwiek zarejestrować, czy, w takim razie, cokolwiek mogłoby istnieć?

-Jak myślisz?

-Moja logika podpowiada mi, że aby cokolwiek mogło zaistnieć, musi być, chociaż jeden obserwator, chociaż jedna istota, która mogłaby to stwierdzić. Zgadzasz się?

Być może, tak naprawdę, nic, nigdy nie zaistniało, a wszystko co się dzieje, dzieje się tylko w naszej świadomości.

-Załóżmy, że nie wierzę w życie pozagrobowe. Co się stanie dla mnie z chwilą mojej śmierci?

-Cokolwiek istnieje, przestanie istnieć. Nie będzie nic. Dla mnie  samego, nie będzie ani mnie, ani świata wokół mnie.



19:53, jacekgolaszewski2
Link Dodaj komentarz »
Byłem człowiekiem wierzącym.



Byłem człowiekiem bardzo mocno wierzącm, ale już nie jestem. Nie wiem jak to się stało. Internet, kilka przeczytanych artykułów, trochę obejrzanych filmów, ludzie i obserwacje.

To obserwacje tego, co wokół mnie się dzieje każdego dnia tak dużo uczą. Patrzenie na ludzi jest dobrym doświadczeniem.

Katolik? Cóż to takiego?

Kiedy patrzę na swoje życie wstecz, widzę, jak wielkim poczuciem winy było ono przesądzone. Im głębsza była moja wiara, tym poczucie winy było większe. Jakaś prawidłowość?

Właśnie to poczucie winy brało się z kościoła. Tam zawsze ci mówili, praktycznie na każdej mszy, że jesteś do niczego, że jesteś grzeczny, że tylko łaska boga może cię zbawić. To poczucie winy sprawiało, że rezygnowałem z bardzo wielu rzeczy. Wycofywałem się z życia myśląc, że na coś nie zasługuję, że do czegoś się nie nadaję, że coś mi się nie należy, a to nieprawda! Teraz to wiem. Wiem też, że nikt nie zwolni mnie od odpowiedzialności za moje życie. Nikomu nie mogę przekazać kontroli, ani nad swoją osobą, ani nad swoim życiem, nigdy.

17:30, jacekgolaszewski2
Link Komentarze (6) »
czwartek, 03 maja 2018
Jaki jest sens życia?



Jaki jest sens życia? To temat rzeka,bardzo głębokie, wielowymiarowe pytanie, na które można odpowiadać bardzo różny sposób. Ale czy naprawdę?

Od początku tego blogu, od momentu, kiedy on powstał, poszukiwałem tego sensu. Poszukiwałem go w różnych miejscach, w różnych aspektach mojego pielgrzymowania tutaj na ziemi. I wiecie do jakich wniosków doszedłem?

Nie ma sensu życia?

Nie, nie. Nie chcę przez to powiedzieć, że nie warto żyć. Życie jest piękne, cudowne i jest czymś wspaniałym. Chodzi mi o to, że nie ma czegoś takiego, jak sens mojego życia, czy twojego życia, sens umieszczony gdzieś poza mną, czy tobą. Powiedzmy sens zewnętrzny, który miałby na mnie wpływ.

Oczywiście w tym momencie, pomijam takie aspekty, jak przedłużenie gatunku. Chodzi mi o indywidualny sens istnienia każdego człowieka. Czy coś takiego w ogóle istnieje?

Moja odpowiedź brzmi, nie. Ale jednocześnie, paradoksalnie, brak sensu, jest właśnie tym smsem. Kiedy przychodzisz na świat jesteś, tabula rasa, czysta księga z tysiącami białych kart. Tylko ty możesz je zapisać. Zapisujesz je, nie tylko tym wszystkim, co się w twoim życiu dzieje, tymi chwilami dobrymi i złymi, zapisujesz tą księgę też, własnym z sensem.

Rozumiesz o co mi chodzi. Dostajesz przedział czasowy, swoją własną, niezagospodarowaną działkę życia. Taki ogródek. Tylko od ciebie zależy co w nim posadzisz i jak będzie on wyglądał. Możesz nie sadzić kompletnie nic, ale pamiętaj, że i tak po pewnym czasie wyrosną w nim chwasty. Dostajesz narzędzia, możliwości, aby próbować coś z tym zrobić, aby eksperymentować i widzieć efekty swojej pracy.

Wyobraź sobie, że ktoś zabrał cię na wycieczkę w bardzo ciekawe miejsce, ale nie powiedział ci co masz robić. W ogóle nie powiedział ci nic o tym miejscu. Co robisz? Siedzisz w samolocie i boisz się wyjść? Czy wychodzisz i idziesz na tak zwany żywioł? Jasne, że popełnisz mnóstwo błędów, które będą cię drogo kosztować. Ale, czy mimo wszystko, nie warto spróbować? Jesteś na cudownej wycieczce, masz mnóstwo czasu i ograniczony jesteś tylko ogólnymi zasadami. Wiadomo, że nie możesz mordować kolegów, którzy razem to z tobą przybyli, nie możesz też robić innych, strasznych rzeczy, ale poza tym… możesz wszystko.

Kiedy wycieczka się skończy, nikt nie będzie cię z niczego rozliczał. Naprawdę. Wszystko, co miało tutaj sens, straci go. Nie będzie ani sensu, ani przedmiotu, którego może on dotyczyć. Nie będzie, kompletnie, nic. Kiedy nie będzie ciebie, nie będziesz musiał się już niczym przejmować, ponieważ dla ciebie, z chwilą twojej śmierci, cały wszechświat przestanie istnieć, łącznie z tobą i ze wszystkim tym, co odczuwasz, myślisz, kim jesteś. Więc twój sens dotyczy tylko tego przedziału czasowego, który został ci dany. Dotyczy twojego życia. Więc, jak to mówi piosenka: “Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi, bo nie jesteś sam…”



20:48, jacekgolaszewski2
Link Komentarze (1) »
środa, 11 maja 2016
Zacznij żyć.

Ten stan o którym chciałem powiedzieć niewiele różni się od chorób psychicznych. Tak różne diametralnie, różne spojrzenia od tego, co przyjęliśmy rozumieć, jako normalne. Nikt w to nie uwierzy, dlatego w tym kontekście powstaje pytanie: Czym jest, tak naprawdę choroba psychiczna?  

Żyjemy w świecie urojeń świecie gdzie każdy ma swoją wizję rzeczywistości. Każdy żyje swoimi własnymi urojeniami.  Jak możemy mówić, że ktoś jest normalny lub nienormalny.  

Co to jest normalność?  Czy normalność jest sposobem myślenia przyjętym przez większość? Jeżeli Twój sposób myślenia różni się od sposobu myślenia innych ludzi, to jesteś nienormalny?  

Tak naprawdę, każdy z nas jest zamknięty w swoim własnym świecie. Nie mamy bladego pojęcia, co myśli, czuje, kim jest drugi człowiek. Takiego pojęcia nie możemy mieć, bo jest to niemożliwe. Niemożliwe jest poczuć to, co czuje inny człowiek. Nigdy tego czuć nie będziemy, więc nigdy nie będziemy wiedzieć, co tak naprawdę dzieje się w drugim człowieku, w jego umyśle, w jego głowie, w jego duszy.

Tak naprawdę, jesteś w centrum Wszechświata. Wszechświat zaczyna się i kończy w miejscu, gdzie znajdujesz się ty. Ty jesteś w centrum wszechświata twojego wszechświata, ty jesteś jego centralnym punktem.  

Inne gwiazdy, inne planety... Skąd wiesz, że istnieją, nigdy przecież tam nie byłeś i nigdy nie będziesz? Skąd to wiesz? To wszystko wiesz od innych ludzi. Sam tego nigdy nie sprawdziłeś i nie sprawdzisz, więc nigdy nie będziesz miał pewności, czy to istnieje naprawdę.  

Wszystko, co spotykasz na swojej drodze, stworzyłeś sam. Wszystko to jest odbiciem twoich myśli, twoich przekonań, tego kim jesteś.  Wszystko to jest tobą. Więc tak naprawdę, nie borykasz się ze światem zewnętrznym, nie borykasz się z okolicznościami, z przeciwnościami losu, z innymi ludźmi, borykasz się sam z sobą, z własną duszą, z własnym sumieniem, z własnym życiem, z własnym jestestwem, z tym, kim jesteś.  

Każdy człowiek w twoim życiu, jakikolwiek by to nie był człowiek, jest odbiciem jakieś części ciebie. Dlaczego wciąż powtarzają się te same, przykre sytuację?  Dlaczego powtarza się to, czego się najbardziej boimy? Dlaczego nie możemy osiągnąć tego, czego tak bardzo pragniemy. Bo powiedziano ci, że nic nie zależy od ciebie, bo powiedziano ci, że to są okoliczności zewnętrzne, na które nie masz wpływu.  

Zrozum to nieprawda. Masz wpływ na wszystko, co w twoim życiu powstało, powstanie i będzie powstawać. To ty to wszystko tworzysz swoją osobą, tym kim jesteś. Twoje życie jest dokładnym odbiciem tego, kim jesteś, twoje życie jest tobą. Więc, tak naprawdę, nie próbuj zmieniać ludzi w swoim otoczeniu, nie próbuj zmieniać świata na zewnątrz. Zacznij od siebie. Zacznij zmieniać siebie. Każda zmiana, której dokonasz w sobie, skutkuje zmianą w twoim otoczeniu, bo to co jest na zewnątrz ciebie, jest w tobie.

Ty jesteś tym, nic poza tym nie istnieje. Taka jest prawda. Zacznij zmieniać siebie. Spójrz na siebie i zacznij. Popatrz. Uwierz w siebie, uwierz w to, że masz moc, masz moc tworzenia siebie, swojego ja. Tak naprawdę nie masz żadnych problemów do rozwiązania na tym świecie, to są problemy z samym sobą. To jest twoje zadanie, do którego zostałeś powołany. Twoim zadaniem na tym świecie, jest odkrycie prawdy o tym wszystkim. Odkrycie prawdy o tym wszystkim to otwarcie oczu. Otwarcie oczu to przebudzenie.  

Spójrz na siebie. Spójrz wokół siebie. Wszystko, co istnieje zostało stworzone dla ciebie, tylko dla ciebie. Wszystko jest twoje, tylko jest twoje. Wszystko jest w tobie, ty jesteś tym ty jesteś wszystkim. To jest iluzja, wspaniała, niepowtarzalna, jedyna w swoim rodzaju iluzja, twoja iluzja, twój świat, twoje złudzenie.

Popatrz na chmury, popatrz na niebo, popatrz na to wszystko, co cię otacza, zaciągnij się tym powietrzem. Ten świat został ci dany po to, byś mógł odkryć samego siebie

Zastanów się, to nie jest ani takie skomplikowane, ani takie trudne do zrozumienia. Nie musisz się bać. Nie musisz nawet nikomu o tym mówić. To niepotrzebne, to zbędne.  Wiadomość jest tylko dla ciebie. Innych ludzi zostaw w spokoju, każdy z nas musi odkryć swoją drogę do przebudzenia. Zacznij od siebie, to jest twoje życie. Nikt inny tego za ciebie nie zrobi. Zacznij żyć. 

 

18:59, jacekgolaszewski2
Link Dodaj komentarz »
Jesteś życiem.

Każdy człowiek ma swój indywidualny, własny wszechświat. Mój wszechświat jest inny od twojego wszechświata. Ja inaczej postrzegam wszystko co mnie otacza, ty inaczej postrzegasz wszystko co cię otacza, on inaczej postrzega wszystko co go otacza. Nie ma dwóch identycznych ludzi na świecie, nie ma identycznego postrzegania.

Wszystko, co dociera do naszej świadomości dociera do niej za pomocą naszych zmysłów. Wszystko co widzisz, czujesz, smakujesz, dotykasz filtrowane jest i przetwarzane przez twój mózg, przez twoją świadomość i podświadomość. Dlatego dwóch ludzi z pozoru patrzących na ten sam przedmiot, widzi zupełnie coś innego.

Jest tyle różnych światów, ile jest różnych możliwości postrzegania. Jest tyle możliwych wszechświatów, ile istnień na Ziemi. Masz swój własny wszechświat.

Jesteś Wszechświatem. Ty jesteś wszechświatem, całym Wszechświatem,  wszystkim, co istnieje. Jesteś wszystkim co istnieje. Jesteś we wszystkim, co istnieje.  wszystko, co istnieje, jest w tobie. Nie ma nic. Nie ma nic, co by istniało poza tobą.  Ty jesteś we wszystkim a wszystko jest w tobie. Jesteś w każdej rzeczy, którą widzisz, której dotykasz.  Każda rzecz, każdy przedmiot jest w tobie.

Życie to sen. Kiedyś się z niego obudzisz, ale teraz błądzisz przerażony między swoimi wizjami nie wiedząc, co z tym wszystkim zrobić. Wmówiono ci coś zupełnie odwrotnego. Na wszystko, co cię otacza patrzysz jakby z drugiej strony, w niewłaściwy sposób. Ty sam tworzysz ten sen. Jesteś odpowiedzialny za wszystko co cię w życiu spotyka. Nie czuj z tego powodu się winny. Do tej pory nie miałeś nad tym kontroli.

Twoje życie jest tobą, ty jesteś życiem. Wszystko, co widzisz dookoła, wszystko, o czym wiesz, każde twoje doświadczenie jest tobą. Nie ma nic, co by istniało poza tobą. Ty jesteś swoim snem, twój sen jest tobą. Wszystko, co się dzieje, dzieje się w twoim śnie. Nic nie dzieje się poza nim.

Nie ma czegoś takiego, jak obiektywna rzeczywistość. Rzeczywistość, o której wszyscy mówią, jest iluzją, jest tylko snem. Materia jest iluzją. Twoja myśl jest bardziej rzeczywista od niej.

Jeżeli w ten sposób choć przez chwilę spojrzysz na świat zrozumiesz że przez cały czas śniłeś.  jeżeli choć przez chwilę ujrzysz siebie w taki sposób w jednej sekundzie cały wszechświat zmieni swoje znaczenie swój wygląd.  nie będziesz już tym samym człowiekiem będziesz świadomy istotą Świadomi swojego jestestwo.

Jesteś kimś więcej, niż twoje ciało, mózg, ręce, nogi. Jesteś kimś więcej, niż twoje myśli, lęki, uczucia. Ty to wiesz, każdy z nas to wie. Każdy z nas ma tą świadomość, świadomość swojego prawdziwego istnienia, jednak ta świadomość poprzez wychowanie, poprzez telewizję, poprzez utarty sposób patrzenia została zepchnięta gdzieś twoje wnętrze, do twojej podświadomości. Spójrz na siebie takim, jakim jesteś. Zobacz się takim, jakim jakim jesteś.

Nie musisz się nikomu z tego tłumaczyć.  Ta wiadomość jest tylko dla ciebie. Po prostu zacznij żyć.

Jeżeli z czymś nie możesz dać sobie rady, coś wydaje ci się zbyt trudne, to spójrz na tą sytuację właśnie z tej strony z tej perspektywy. 

17:59, jacekgolaszewski2
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 listopada 2012
Śmierć.

Śmierć. Co dalej? Z punktu widzenia osoby niewierzącej, śmierć jest nie tylko końcem osoby, która umiera, a więc: jej ciała, umysłu i świadomości, z punktu widzenia osoby niewierzącej, śmierć jest końcem odczuwania i rejestrowania czegokolwiek, a więc końcem wszystkiego, co istnieje, całego Wszechświata. Z punktu widzenia osoby niewierzącej śmierć jest też końcem jej wszystkich problemów, ponieważ tracąc wszelką świadomość, możliwość jakiegokolwiek odczuwania, kłopoty, jakiekolwiek by nie były, przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. Z punktu widzenia osoby niewierzącej śmierć jest po prostu wyłączeniem odbiornika.
   


18:00, jacekgolaszewski2
Link Dodaj komentarz »

W twoim życiu nie dzieje się nic bez twojej woli. Za wszystko jesteś odpowiedzialny, bądź to podjęciem określonych decyzji, bądź nie podjęciem ich. Żaden sukces do ciebie sam nie przyjdzie. To ty sam musisz na niego zapracować. Masz to, co wypracowałeś, swoim wysiłkiem, działaniem, determinacją. Nie masz anie więcej, ani mniej.

17:34, jacekgolaszewski2
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Wystarczy decyzja, trochę determinacji i cierpliwości, by osiągnąć to, o czym marzysz. Musisz zdecydować, czego pragniesz najbardziej, zdecydować, że podejmiesz pewien trud i niewygody i musisz być cierpliwy. Nie zmieniaj swojej decyzji co pięć minut. Pracuj uparcie, aż twoje marzenia staną się rzeczywistością. Może to banalne, ale nie przejmuj się porażkami, bo one pokazują ci, że albo zbaczasz z wybranego kursu, albo podjąłeś niewłaściwą metodę działania. Zmień to i pracuj dalej. Błędy to po prostu korekta tego, co robisz. Naucz się czerpać przyjemność nie tylko z osiągniętego celu, ale z samego marszu do niego. Przecież to chyba daje największą frajdę, kiedy pokonujesz własne słabości, kiedy zwyciężasz samego siebie i stajesz się kimś innym.

22:54, jacekgolaszewski2
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 sierpnia 2012
Bądź jak kiwi.

Bądź jak kiwi, jak ten nielot, który marzy o lataniu a nie ma skrzydeł. Bądź jak kiwi, bo za marzenia warto umrzeć. Buduj świat według własnych wyobrażeń, tylko po to, byś choć raz naprawdę poszybował. Buduj świat, który będzie twój, naprawdę twój, nie twojej mamy, nie twojej babci, nie twojej żony, męża, nie twojej koleżanki, tylko twój.

17:36, jacekgolaszewski2
Link Dodaj komentarz »
Poszukiwanie szczęścia.

Dziwny jest ten świat. Uczy cię, że nie ma potrzeby szukać sensu życia. Każdego dnia wpaja ci, że wszystko opiera się na schematach: dom, praca, dom... lub coś innego.

Kiedy nie szukasz sensu życia, jesteś nieszczęśliwy, czegoś ci brakuje, powstaje pustka, której nie możesz zapełnić niczym innym. A kiedy rozpoczynasz te poszukiwania stajesz z tym światem w opozycji, niejednokrotnie musisz podejmować ostrą walkę, by bronić swoich przekonań i wartości, które odkryłeś, wypracowałeś.

Kiedy postanawiasz iść swoją drogą, świat rzuca ci kłody pod nogi.

Największym problemem, że tak wielu ludzi nie zmienia nic w swoim życiu, jest odwaga, a raczej jej brak. Boją się stracić to, co mają. Lecz to co mają, nie daje im prawdziwego szczęścia. Gdyby tak było, nie szukaliby nic więcej. To co mają najczęściej pęta im nogi w drodze po swoje szczęście. Więc, czy warto tak uparcie się tego trzymać? 

A może, nie trzeba ze wszystkiego rezygnować, może wystarczy zmienić tylko pewne aspekty swojej egzystencji?                                    

14:53, jacekgolaszewski2
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 lipca 2012
Bez dobra i zła.

Z punktu widzenia nieskończoności, nie jest ważne jak żyję i co robię. Wszystko co zrobiłem lub zamierzam zrobić już się dokonało. Dobro i zło istnieje równocześnie w potencjale ludzkich możliwości. Tak jak wszystkie liczby jakie sobie możemy wyobrazić już istnieją i składają się na pełnię nieskończoności, tak wszystko czego dokonałeś lub nie już jest. Nie może być pełni zarówno bez dobra jak i bez zła. W obrazie pełni nie może zabraknąć nic. Tak samo jak wszystkie barwy składają się na tą jedną, tak samo wszystko, czego dokonujesz, czego doświadczasz składa się na całość i pełnię twojego życia. Wojny, nienawiść i morderstwa są tak samo ważne, jak miłość i dobro. Cóż znaczyło by dobro, gdyby nie było zła. To dzięki złu wiemy, że ono istnieje, dzięki temu, że jest jedno i drugie możemy wybrać i być tym, kim jesteśmy. Nie będzie nikogo, kto może cię osądzić i skazać na końcu twoich dni, nie będzie nikogo, poza tobą samym. To ty dokonujesz wyboru i ty dokonujesz oceny. Jesteś sędzią si podsądnym, katem i skazańcem. Oceń wszystko z punktu widzenia nieskończoności.

Jeśli nie uda ci się czegoś dokonać, nie przejmuj się, to już istnieje w twoim potencjale. Jeśli dokonasz odkrycia tego i przyobleczesz to w rzeczywistość, to dobrze, jeśli nie nie przejmuj się ty to już masz, tylko jeszcze tego nie zamanifestowałeś. 

Tak więc dokonanie czegoś jest kwestią odkrycia swoich możliwości, kwestią uwolnienia się od pewnych ograniczeń i ma służyć twojemu rozwojowi.

Nie ma ani piekła, ani nieba. Zarówno piekło jak i niebo tworzymy sobie sami. Każdy na swój sposób, każdy tak, tak potrafi.  Nie ma grzechu. Jedynym grzechem są nasze ograniczenia, to one nie pozwalają nam zobaczyć świata takim, jakim jest na prawdę.                                           

19:49, jacekgolaszewski2
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 czerwca 2012
Mój marsz.

Żyję po to, by poznawać. Żyję po to, by doświadczać, rzeczywistości. Żyję po to, by poznawać siebie. Żyję po to by zmierzać się ze swoimi słabościami, by dzień po dniu doświadczać samego siebie. Im więcej lat za mną, tym większego dystansu nabieram do tego, co mnie spotyka. Bardziej się przyglądam i staram się zrozumieć, niż panikuję i rozpaczam. Co raz bardziej rozumiem, że każdy dzień jest ważny, czy to dobry, z mojego punktu widzenia, czy też zły. Każda chwila niesie doświadczenie ważne dla mnie, dla moich bliskich, nie ważne czy przepełniona radością czy smutkiem i cierpieniem. Biorę tyle ile potrafię i ile się nie boję brać. Cokolwiek przeżyję, jest moje, każdy dzień to moja historia, każdy dzień to ja. Szukam spokoju, a nie strachu, szukam miłości i pełni, a nie zwątpienia. Po prostu idę przez moje dni tak, jak umiem, potykając się i podnosząc. Może nie jest to najpiękniejszy marsz, ale jest to mój marsz.                                

14:49, jacekgolaszewski2
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 04 czerwca 2012

Tym, co skutecznie odbiera mi poczucie własnego szczęścia, jest ciągłe patrzenie na innych i porównywanie się. Problem w tym, że zawsze znajdzie się ktoś lepszy, ktoś, kto ma więcej, ktoś, kto robi coś lepiej...

Chodzi o to, by robić swoje, by codziennie, krok po kroku, iść do przodu, codziennie pokonywać własne słabości, codziennie robić coś dla świata i dla siebie, być lepszym, więcej rozumieć, cieszyć się, ale nie szukać porównania. Nie ma drugiej takiej osoby jak ja, więc moje porównania nigdy nie będą obiektywne.                                              

14:13, jacekgolaszewski2
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 czerwca 2012

Czasami jedyną rzeczą, jakiej nam potrzeba do osiągnięcia sukcesu, jest odpowiednio dobrana i silna motywacja.                     

18:22, jacekgolaszewski2
Link Komentarze (2) »

Wszyscy kiedyś odejdziemy. Ja też. Wiem to i jestem tego świadomy każdego dnia. Lepiej jest odejść z tego świata coś osiągając, niż nie osiągając nic. Lepiej odejść wiedząc, że się próbowało, że do czegoś się dążyło. To już sukces.                                             

18:19, jacekgolaszewski2
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Nic nie dzieje się bez przyczyny.

Nic nie dzieje się bez przyczyny. Wszystko co się dzieje ma swój sens. Każde wydarzenie w twoim życiu ma cię czegoś nauczyć. Każe wydarzenie ma kierować cię na określony cel. To ty sam wybrałeś ten cel i poprosiłeś Wszechświat, by umożliwił ci dojście do niego. Wszechświat stworzył takie warunki, które dają ci najlepsze warunki do nauki, zrozumienia i kształtowania twojej osobowości. Jeżeli los zabrał ci wszystko, co miałeś, to znaczy, że tak na prawdę nie było ci to potrzebne, tak na prawdę, to wszystko, co posiadałeś przeszkadzało ci w dojściu do twojego celu. Teraz, kiedy nie masz już nic, stoisz i rozumiesz, że nic już nie stoi na przeszkodzie, abyś zdobył to o czym marzysz. To prosta logika, którą czasami tak trudno zrozumieć. I to nie zły Bóg, ślepy los, czy pech, ale ty sam, w którymś momencie postanowiłeś w desperacji, że sprzedasz duszę diabłu bylebyś tylko spełnił swoje marzenia. Pomyśl, czy nie było takiego momentu. To co się teraz dzieje jest tylko skutkiem twoich myśli. To ty sam kierujesz swoim życiem.                                   

14:34, jacekgolaszewski2
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 kwietnia 2012

Stop. Spójrz na swój strach i na jego przyczyny. Czy widzisz, że to nie przyczyna cię niszczy, a  twój strach w tej chwili? Niszczy cię sam lęk przed tym, co się stanie, a nie to co ma się stać. To jeszcze się nie stało i może w ogóle się nie stanie. Zauważ, że zanim to, co ma się stać, się stanie, to twój strach wyrządzi ci większą krzywdę.

Jest ofiara, jest tyran, straszony i straszący, goniony i goniący. Przestań się bać, a odbierzesz swojemu tyranowi największą broń: satysfakcję z tego, że się panicznie boisz i ciągle uciekasz.

Przestań się bać, bo życie jest zbyt piękne, by poświęcać swój spokój, swoją wolność, szczęście i miłość w imię jakiegokolwiek lęku. 

Przeszłość nie istnieje, jest tylko zapisem w twojej głowie. Przyszłość nie istnieje, to tylko twoje wyobrażenie o niej, ona jeszcze nie nadeszła. Jedyne, co istnieje to teraźniejszość, ta chwila, ta sekunda, ten moment. Jedyne, co można ci odebrać, to teraźniejszość. Nie pozwól na to.            

18:14, jacekgolaszewski2
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 kwietnia 2012
Jak pokonać strach?

Nie mam natchnienia, nie słyszę tego dobrego głosu w sobie, głosu, który zawsze mi towarzyszył i pomagał. Czuję tylko strach. Muszę się wyciszyć. 

Kiedyś przeczytałem: twoje życie jest dokładnym odbiciem tego co jest w tobie. Ta myśl mi towarzyszy codziennie. 

Zaczynam rozumieć, że są we mnie dwa bieguny: biegun miłości i biegun strachu. Obecnie strach zwycięża. Kiedy zwycięża strach, zaczynają się dziać złe rzeczy. Namacalnie czuję siłę i moc tworzenia złych, zalęknionych myśli.

Moją ulubioną myślą jest myśl o mojej własnej śmierci, co by było gdyby... Kiedy tak myślę zwykle po paru godzinach dostaję telefon z jakąś złą wiadomością, albo coś spapram.

Rok temu miałem taką dobrą metodę na strach. Zanurzałem się w teraźniejszości powtarzając  sobie mantrę: teraz jestem, jestem tutaj, teraz jestem... Pomagało. Dlaczego obecnie ona nie działa? 

Wiem, że strach mnie blokuje i nie pozwala się rozwijać, nie pozwala być szczęśliwym, dlatego muszę go pokonać.

Jak pokonać strach?                         

12:05, jacekgolaszewski2
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 kwietnia 2012

Wszystkim czytelnikom mojego bloga, z okazji świąt Wielkiej Nocy, życzę odnalezienia swojej drogi, sensu i celu w tym naszym, ziemskim pielgrzymowaniu.                        

16:02, jacekgolaszewski2
Link Komentarze (1) »
niedziela, 25 marca 2012
Pełna harmonia.

Pełna harmonia świata składa się z małych sprzeczności. Wielki sens jest zbiorem drobnych nonsensów. Nawet jeśli nie odkryjesz tego wielkiego sensu, znajdź swój własny, mały sens i trzymaj się go. Znajdź swoje małe prawdy, w które będziesz mógł wierzyć i pielęgnować. Znajdź prawdy, które będą cię wspierały. Znajdź swoją drogę, którą będziesz mógł iść i jeśli nawet nie dojdziesz, to nie przejmuj się, bo ważniejsza jest sama podróż. Znajdź coś, czemu będziesz mógł poświęcić swoje życie. Znajdź pasję, którą zapłonie twoje wnętrze. Bo najgorszą rzeczą, jest nierobienie nic.  

Samospełniająca się przepowiednia (pozwoliłem sobie poczytać) jest jest czymś zupełnie normalnym, jest niczym innym, jak zbiorem naszych oczekiwań w stosunku do życia. Sami, podświadomie dążymy do realizacji tego w co wierzymy. Cała tajemnica polega na tym, że dzieje się to zupełnie bez naszej wiedzy. Tak więc trzeba uważać na to w co się wierzy i co uznaje się za prawdy obiektywne. To, że częściej spotykają nas zdarzenia negatywne świadczy o naszym złym stosunku do samych siebie. Nad tym trzeba pracować, ale jest to bardzo trudne. Wiem to po sobie. Wiem ile wysiłku potrzebowałem, by podnieść się po mojej ostatniej wielkiej porażce. Do dziś nad tym pracuję i ciągle wydaje mi się, że uszedłem zaledwie kilka metrów.                             

17:15, jacekgolaszewski2
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 22